• Rama Samuela Townshenda

    Samuel Thomas Townshend, ramiarz z Norwich

    W ogromnej większości ramy skrywają swoje tajemnice. Najczęściej są anonimowe, nic nie wiemy o ich wytwórcach. Styl, w którym je wykonano, ornamenty, rodzaj i sposób obróbki drewna, metoda łączenia naroży lub elementów ramy, wreszcie techniki złocenia przynoszą sporo informacji, które pozwalają w przybliżeniu podać czas i kraj, gdzie zostały zrobione. Czasem oprawiony obraz jest z tej samej epoki i pozwala na domysł, że rama była przeznaczona właśnie do tego dzieła. Ale nic więcej — nic o człowieku rzemieślniku-artyście, autorze ramy. Nic na temat jego współpracy z malarzem lub klientem.


    Ram Townsenda w trakcie uzupełniania ubytków

    Ta rama była inna. Wykonana w stylu Ludwika XV, z precyzyjnie wygniecionymi ornamentami z compo, angielskiej masy ramiarskiej. Mocno zniszczona, zachowane zaledwie resztki dawnej polichromii i jej przemalowań. Być może autor niedokończonej renowacji ją tak mocno oczyścił, a może jej losy doprowadziły do zniszczenia kiedyś bogatych złoceń. Na odwrociu ramy była jednak nalepka – list z dawnych czasów.

    Nalepka firmy W. Boswell & Son

    Ramą zajmował się kiedyś restaurator i pozłotnik z Norwich, z firmy W. Boswell & Son. Zapewne odnawiano wtedy także obraz. Numer telefonu wskazuje, że działania te podjęto już w XX wieku. Firma Boswell, założona w 1839 roku, była ceniona w regionie i słynęła jako główny restaurator obrazów Szkoły Norwich, co świadczy o wysokiej wartości ramy i fachowym podejściu do renowacji.

    Ale pod spodem widoczna jest też inna nalepka. To podpis autora ramy. Została wykonana na początku drugiej połowy XIX wieku w firmie S.T. Townshend’a, rzeźbiarza i pozłotnika z Norwich na Charing Cross.

    Uszkodzona nalepka firmy Samuela Thomasa Townshenda

    Samuel Thomas Townshend (S.T. Townshend) założył swoją manufakturę w roku 1851, wyrabiał listwy ramiarskie, ramy i lustra, złocone konsole i meble. Katalogi odnotowują jego działalność przy 13 Charing Cross w latach 1854–1896. Restaurował również zabytkowe ramy i obrazy.

    Narożnik ramy z uzupełnieniami ubytków

    Drugie Życie w Pracowni

    Ta rama trafiła do naszej pracowni mocno zniszczona i już umyta z przemalowań. Tak naprawdę niewiele zostało pierwotnych śladów do odtworzenia kolorów, złoceń i polichromii. Musieliśmy zaadaptować ją do nowego obrazu. Po uzupełnieniu ubytków w ornamentach i zaprawie, dostała nowe złocenia, kolory i patynę. Tak by pasowała do swojego nowego przeznaczenia.

    Rama po ponownym złoceniu i patynowaniu

    D.L. Sowizdrzał z Niedar

    To poprawiona wersja artykułu, który w 2019 opublikowałem na mojej stronie „Dawni ramiarze i pozłotnicy” na Facebooku

    #Ramiarze #Pozłotnicy #Gilders #Framemakers #S.T.Townshend #WBoswellSon #Norwich #Renowacja

  • Ludwik Filip z Małej Polski

    Ilustracja 1. Rama bogato rzeźbiona z panopliami w stylu Ludwika XVgo, XVIII wiek, Maurice-Quentin de La Tour, portret Gabriela Bernarda de Rieux barona de Liviniere, 1741 Salon, pastela i gwasz na papierze, J.Paul Getty Muzeum 200,7 x 149,9 cm.

    Ramy francuskie z czasów Ludwika XV ich uroda , kompozycja ornamentów wywierały i wywierają ogromny wpływ na ramiarstwo w całej Europie a w tym i w Polsce. Dodatkowym istotnym czynnikiem był powrót „Ludwików” w XIX wieku po okresie dominującego klasycyzmu już w postaci masowej, popularnej. Były to ramy drewniane, ozdobione ornamentami wykonanymi z masy ramiarskiej, a nazywane od imienia następnego króla Francji ramami typu Ludwik Filip. Barokowa rama francuska, rzeźbiona w drewnie, złocona czystym złotem, była ze względu na cenę dostępna tylko dla zamożnych koneserów sztuki. Jej powrót w XIX w. nastąpił już w czasach ogromnego rozwoju mieszczaństwa i wzrostu popytu na produkt tańszy , dostosowany do potrzeb nowych klientów. Ramiarze i pozłotnicy korzystali w tamtym czasie z gotowych dociętych na wymiar profilowanych listew ramiarskich ozdobionych ornamentami z ciasta stiukowego wyciskanymi z twardych form. Taki sposób wykonywania ornamentów wymusił z czasem pewne uproszczenia kształtu i formy ramy. O ile początkowo „ramy stylowe” z ornamentami z masy ramiarskiej próbowały udawać przestrzenne ramy rzeźbione w drewnie, to z czasem zwyciężył produkt tańszy o uproszczonej kompozycji ornamentalnej.

    Ilustracja 2. Rama rzeźbiona narożnikowo-środkowa w stylu Ludwika XVgo, XVIII wiek, Antoine Watteau, Polka ,olej na desce, Muzeum Narodowe Warszawa.

    Ramy takie wykonywane są w Polsce po dzień dzisiejszy często z tych samych form odziedziczonych przez kolejne pokolenia rzemieślników. Mimo że zmieniająca się moda promowała ramy wykonane w innych uznanych stylach historycznych , Ludwik Filip trwa w polskim ramiarstwie już od ponad 150 lat prawie niezmienny. Można spotkać obrazy wielu minionych szkół i epok oprawionych w takie ramy. W końcu XIX i na początku XX wieku były to ramy bardzo popularne w Małopolsce. Ramiarze Lwowa i Krakowa wykonywali Ludwiki oszczędne w ornamenty i niedrogo złocone, na tyle charakterystyczne, że możemy dzisiaj mówić o małopolskich ramach typu Ludwik Filip. Można je poznać po następujących elementach: Niewyszukane w formie narożniki i środki; delikatne, cienkie, wygięte zgodnie z wycinanym profilem wężyki; i wreszcie dominujący sposób złocenia. Ramy te najczęściej złocono tanim brązem w proszku w technice klejowej z polerowanymi ornamentami, a w droższych wersjach z oszczędnym (Kraków) użyciem złota na kaboszonach, „jajeczkach” narożników i środków oraz na wygiętych wężykach.

    Ilustracja 3. Rama narożnikowo-środkowa z ornamentami wygniatanymi z masy ramiarskiej w stylu Ludwika Filipa, pocz. XX wieku , złocenia brązem w proszku i złotem płatkowym, prawdopodobnie warsztat lwowski.

    Ponieważ po latach, złoty dawniej brąz w proszku spatynował się do koloru starego odlewu z litego brązu, widoczny jest kontrast pomiędzy ciemną partią gładkich części ramy i zachowanymi prawdziwymi złoceniami ( często już mocno przetartymi na czerwonym podkładzie) na wybranych partiach ornamentów. Dzisiejszy ciemny stan tych złoceń bardziej odpowiada naszemu gustowi na rzeczy dawne, pokryte patyną czasu. Przezłacanie takich ram od nowa niszczy ten delikatny urok. Trzeba także powiedzieć że wraz z pochodzącymi ze Lwowa pozłotnikami Józefem Stonclem i Janem Gułą mieszkającymi po II wojnie światowej we Wrocławiu, także ich spadkobiercy i uczniowie używają podobnych technik i często tych samych ornamentów. Można więc mówić o kontynuacji stylu małopolskiego Ludwik Filip we Wrocławiu. A także w Krakowie gdzie do dziś prowadzą swoją firmę potomkowie Jana Guły.

    Ilustracja 4. Rama narożnikowo- środkowa w stylu Ludwika Filipa, ornamenty z masy ramiarskiej, złocona metalem, wykonana współcześnie w firmie Ramy-Domański do obrazu Józefa Brandta, kopia wykonana przez Roberta Cieślaka

    Na koniec ważna informacja dla zbieraczy i kolekcjonerów. Ramy złocone brązem polerowanym i prawdziwym złotem są bardzo nieodporne na wilgoć i nigdy nie należy przechowywać ich w wilgotnych miejscach lub czyścić jakimkolwiek czyścidłem związanym z wodą.

    Wszelkie ubytki w ornamentach są stosunkowo proste do uzupełnienia, także ze względu na zachowane stare formy.

    D.L. Sowizdrzał z Niedar

    Ten artykuł jest poprawioną i kolorową wersją mojego dawnego tekstu, który ukazał się w 2004 roku w dzisiaj już nieistniejącej gazecie Hobby Giełda